Jaki toty?

Blog Bartosza Goździeniaka

Niechcemisizm

Budzik zadzwonił jak zawsze o wiele za wcześnie. Za oknem próżno wypatrywać nowego dnia. Jest szaro, buro i ponuro. Na dodatek zimno. Trzeba zmusić się do otwarcia oczu, trzeba posiedzieć na łóżku, powpatrywać w podłogę, porozmyślać o bezbarwnej prozie życia. Ech, jak mi się nie chce. Doskonale cię rozumiem. Trudno jest robić cokolwiek, gdy aura za...
Continue reading
50 Hits
0 Comments

Na nowo po staremu

Siedział przed ciemnym jeszcze ekranem komputera. Wystarczył jeden ruch ręki, przyciśnięcie guzika a usłyszałby tak dobrze znany szum wentylatorka i dźwięk powitalny. Siedział i patrzył na komputer, ręce, klawiaturę, w okno. Gdy go włączysz wakacje się skończą. A tak dobrze odpoczywałem leniąc się całymi dniami. Wiesz, że w pewnym momencie będziesz...
Continue reading
209 Hits
0 Comments

Odpoczynek

Słoneczny, ciepły letni poranek. Na małym stoliku balkonowym stały już dwie filiżanki świeżo zaparzonej kawy, bułki, dżem, twarożek, masło orzechowe, ser żółty, szynka, pokrojony pomidor i ogórek, keczup, majonez, sól, pieprz. Jeszcze nie było uciążliwie gorąco, jeszcze chłód nocy czynił siedzenie na świeżym powietrzu wielce przyjemnym. O czym dzis...
Continue reading
343 Hits
0 Comments

Droga donikąd

Ikonka dystrybutora od dłuższego czasu świeciła na pomarańczowo. Nerwowo wypatrywali stacji benzynowej, sprawdzali w telefonach na mapach gdzie jest najbliższa. Na domiar złego baterie miały już mało energii, ładowarka samochodowa została w domu. W duchu liczyli na to , że za kolejnym zakrętem, kolejną małą miejscowością, wioską pojawi się upragnio...
Continue reading
481 Hits
0 Comments

Co to jest "toty"?

Ś cieżka w lesie pokryta była mnóstwem suchych liści, które chrupały przyjemnie pod stopami. Wśród drzew rozbrzmiewały głośne śpiewy i trele lokalnej ptasiej braci . Słońce prażyło wyjątkowo mocno, ale nie przebijało się przez gęste korony. Było ciepło, a wiejący w cieniu delikatny wiaterek przynosił raz po raz ulgę. Chcę zapytać Cię o tytuł Twojeg...
Continue reading
558 Hits
0 Comments

Dobrego początki

Stół był ciężki, okrągły, dębowy. Ręka swobodnie głaskała blat, bez żadnych grudek czy bruzd na powierzchni, miło oprzeć o niego łokcie i ukryć twarz w dłoniach. Wziął głęboki oddech, podniósł głowę i spojrzał przed siebie. Za oknem pierwsza wiosenna zieleń nieśmiało przysłaniała widok. Małe listki poruszały się delikatnie w górę, w dół, na boki, k...
Continue reading
615 Hits
0 Comments