Jaki toty?

Blog Bartosza Goździeniaka

Nauka to nie jest ciężka praca

i aż trudno w to uwierzyć.

Niestety, wielu z nas proces uczenia się czegokolwiek kojarzony jest z godzinami ciężkiej pracy, potu, łez i zgrzytania zębami. I to wszystko po co? Może będzie czwórka, mama nie będzie zła, zdam do kolejnej klasy… istna tortura!

Niestety, szkoła pozostawia często bardzo bolesne ślady, przez które dorośli nie podejmą już więcej wyzwania, nie będą uczyć się niczego nowego.

Niestety, młodzi mają podobnie. Mając w zasięgu ręki dużo obszerniejsze źródło wiedzy, bo przecież trudno porównywać internet do 11-to tomowej (chyba) encyklopedii PWN, wciąż mają poczucie istnej harówy. Żeby tylko zaliczyć, zdać, zapomnieć.

Kiedy w takim razie nauka to nie jest ciężka praca? Uważam, że zależy to od nauczyciela. Gdy dba, żeby nauka szła płynnie, w odpowiednim tempie i z odpowiednim zaangażowaniem, wtedy cały proces staje się zabawą. I nie chodzi mi o to, żeby uprzyjemniać naukę przy pomocy gier i zabaw, ale żeby sprawić, by nauka taką się stała. Ośmielę się postawić tezę, iż bardziej chodzi o sam proces, niż jego wynik. Jeśli proces jest przyjemny, wynik na pewno przyjdzie. Jeśli trzeba osiągnąć wynik, nie ważne jak, ale trzeba, cóż…

Wszystkim Wam dobrych nauczycieli życzę!

Wiara
 

Comments

No comments made yet. Be the first to submit a comment
Guest
Donnerstag, 21. Mai 2026