Jaki toty?
Ciężka praca
Moimi odskoczniami od codzienności są gra na perkusji oraz bycie członkiem punk rockowego zespołu Gregory Noiser. Uwielbiam ten sposób spędzania czasu, oby trwało jak najdłużej. W artystycznej pracy zdarza nam się mieć ochotę zaprezentować naszą twórczość szerszej publiczności. Powiem więcej, zorganizowaliśmy sobie pierwszą trasę koncertową! Spełnienie młodzieńczych marzeń!
Tak, było pięknie. Graliśmy koncerty, spotykaliśmy mnóstwo wspaniałych osób, nocowaliśmy w bardzo dziwnych miejscach. Zabawa na całego! Będzie o czym wnukom opowiadać. Między tymi wydarzeniami trzeba było jeszcze dojechać. Spędziłem zatem niemało godzin gapiąc się w szybę samochodu i rozmyślając. Dotarło do mnie.
Spełnianie marzeń to ciężka praca. 13 lat nauki gry na instrumencie, nierzadko ćwicząc codziennie po kilka godzin, 13 lat cotygodniowych spotkań na próbie zespołu. Ponadto trzeba zarobić na lekcje, sprzęt, dojazdy i co tam jeszcze. Z perspektywy czasu to wygląda na niezłą harówę. Ale… wcale nią nie jest. To spełnianie marzeń. Tak, trzeba się napracować, ale warto. Jeśli miałbym to zrobić jeszcze raz, nie zawahałbym się ani przez chwilę.